Coś o śnie

aaaa, aaaa, były sobie kotki dwa. Wystarczy nie wyrobić zalecanej przez lekarzy normy, czyli snu od 7 do 9 godzin, by przez cały dzień obsesyjnie myśleć o tym, kiedy znów położymy głowę na miękkiej poduszce. Choć do mieszkańców Chin, czy Francji, błogo śniących przez ponad 9 godzin brakuje nam kilku minut – wynik 8 godzin i 28 minut również przedstawia się imponująco. Nam jednak, zwłaszcza kiedy ciszę poranka przerywa porażający dźwięk budzika, nie do końca chce się wierzyć w te optymistyczne statystyki.

Comments are closed.